Jak rozmawiać trzeba z psem?

28/01/2015
Autor: 
Joanna Durlik

Najwyższa pora zrewidować powszechne mniemanie, że psy reagują tylko na skojarzony z konkretną sytuacją ton głosu właściciela. Dzięki badaniu przeprowadzonemu na Uniwersytecie w Sussex, możemy się domyślać, że rozumieją one znacznie więcej z tego, co do nich mówimy niż dotąd sądziliśmy. I to nie tylko w Wigilię.

Teoretycy i badacze, zgłębiający mechanizmy werbalnej komunikacji między ludźmi od dawna nie mają wątpliwości, że słuchając czyjejś wypowiedzi reagujemy nie tylko na jej właściwe, słownikowe znaczenie, ale również na jej niewerbalne cechy, takie jak ton głosu naszego rozmówcy czy intonacja w zdaniu (nierzadko te informacje okazują się zresztą bardziej przydatne dla zrozumienia właściwego sensu wypowiedzi, na przykład kiedy nasz rozmówca mówi ironicznie).

Badania zakończone przed dwoma miesiącami przez Victorię Ratcliff i Davida Reby'ego na Uniwersytecie w Sussex pokazują, że nie jest to specyficzna dla nas, ludzi, umiejętność. – Chociaż nasze badanie nie pozwala jeszcze stwierdzić, w jaki sposób i w jakim zakresie psy rozumieją ludzką mowę, możemy stwierdzić, że reagują zarówno na zawarte w naszych wypowiedziach znaczenie, jak i na właściwości wypowiedzi związane z mówiącą osobą. Wydaje się też, ze te dwa komponenty wypowiedzi przetwarzane są w różnych obszarach psiego mózgu – mówi Victoria Ratcliffe.

W jaki sposób badacze doszli to takiego wniosku? Uczestniczącym w eksperymencie psom odtwarzali nagrania różnych wypowiedzi (głównie standardowo kierowanych do zwierzaków komend) z głośników ustawionych po obu stronach "uczestnika badania", w taki sposób, żeby dźwięk docierał jednocześnie do obu uszu psa z jednakową amplitudą. Podobnie jak w przypadku ludzi, psi mózg przetwarza dźwięki na krzyż, to znaczy dźwięki docierające do prawego ucha są przetwarzane głównie przez lewą półkulę mózgu, i vice versa. Jeśli zatem jedna z półkul jest wyspecjalizowana w przetwarzaniu konkretnego rodzaju informacji dźwiękowej, ta informacja będzie przez zwierzę albo człowieka postrzegana jako pochodząca głównie z ucha po przeciwnej stronie.

Okazało się, że słuchając znajomych komend, w których akcentowane były najbardziej kluczowe dla znaczenia komendy słowa, psy systematycznie – jak na komendę – odwracały się z prawo, co świadczy o przetwarzaniu tych informacji głównie przez lewą półkulę. Kiedy z kolei w komendzie podkreślona była przede wszystkim intonacja, psy spoglądały w lewą stronę, potwierdzając tym samym wiodącą rolę prawej półkuli w przetwarzaniu niewerbalnych aspektów wypowiedzi. - Nasze wyniki sugerują, że przetwarzanie poszczególnych komponentów ludzkiej mowy w psim i ludzkim mózgu jest bardzo podobnie podzielone pomiędzy półkule – podkreśla David Reby.

Oczywiście, daleko stąd jeszcze do stwierdzenia, czy psy są w stanie dokładnie zrozumieć, co mówią do nich właściciele, ale znajdowanie podobieństw pomiędzy ludźmi i czworonogami z pewnością pomoże lepiej poznawać mechanizmy umożliwiające tym drugim przetwarzanie ludzkiego języka. A każdemu właścicielowi szczekającego pupila badania z Sussex mogą dostarczyć argumentu, że jego ulubieniec zwraca uwagę nie tylko na to, kto i jakim tonem, ale również CO do niego mówi. Zresztą, przekonajcie się sami: pies patrzący na prawo prawdopodobnie skupia się na sensowności waszej wypowiedzi.

Joanna Durlik

Źródło: Ratcliffe, V. F., Reby, D. (2014). Orienting asymmetries in dogs' responses to different communicatory components of human speech. Current Biology, doi:10.1016/j.cub.2014.10.030.
http://www.sciencedaily.com/releases/2014/11/141126124340.htm