Zmysłowe uczenie

11/02/2015
Autor: 
Redakcja

Każdy, kto kiedykolwiek uczył się języka obcego wie, że wkuwanie na pamięć długiej listy słówek to koszmar, a w dodatku skuteczność takiej nauki pozostawia wiele do życzenia. Stąd wielu nauczycieli języków doszło już dawno temu do wniosku, że efektywność uczenia poprawi posiłkowanie się ilustracjami. Obecnie coraz częściej stosuje się metodę uczenia multisensorycznego, czyli takiego, w które zaangażowanych jest więcej zmysłów. Niemieccy naukowcy postanowili sprawdzić, czy skuteczność tego sposób uczenia można zweryfikować za pomocą metod eksperymentalnych.

Badacze z lipskiego oddziału Instytutu Maksa Plancka wyspecjalizowanego w badaniu mózgu przez tydzień uczyli młodych mężczyzn i kobiety terminów abstrakcyjnych i nazw rzeczy w sztucznym, specjalnie na tę okazję wymyślonym języku, który nazwali vimmish (sztuczny język wykluczał możliwość, że któryś z badanych zetknął się wcześniej ze słowami, których miał za zadanie się nauczyć). W pierwszej części eksperymentu uczestnicy badania uczyli się nowych słów słysząc ich brzmienie, a także widząc związane z ich znaczeniem obrazki lub gest. W drugiej – po usłyszeniu słowa, mieli za zadanie sami wyrazić jego znaczenie gestem lub - w sytuacji, gdy dane słowo oznaczało przedmiot – narysować kontur tego przedmiotu ręką w powietrzu. I wreszcie w trzeciej – słyszeli słowo, ale bez towarzyszących obrazków czy gestów. Po pewnym czasie badacze kilkakrotnie sprawdzili, ile z podanych słów zapamiętały osoby biorące udział w badaniu.

- Najlepsze wyniki zanotowaliśmy, gdy uczestnicy badania sami musieli odtworzyć znaczenie słowa za pomocą gestu. Gdy zapoznawali się ze słowem równocześnie widząc symbolizujący je obrazek także byli w stanie wywołać je z pamięci. Gdy natomiast słyszeli słowo i widzieli gest przedstawiający to słowo wykonany przez kogoś innego, wyniki wcale nie były lepsze, niż w sytuacji, gdy mieli zapamiętać dane słowo jedynie na podstawie jego brzmienia - mówi Katja Mayer z Instytutu Maksa Plancka.

Sposób, w jaki uczestnicy badania uczyli się nowych słów był także odzwierciedlony w sposobie aktywacji mózgu, która była rejestrowana za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI). Gdy badany używał słowa, którego nauczył się za pomocą gestu, w mózgu aktywizował się obszar związany z ruchem, natomiast gdy używał słowa, które wcześniej poznał za pomocą obrazków aktywne były ośrodki wzrokowe.

Oznacza to, że nasz mózg łatwiej uczy się nowych słów, gdy są one skojarzone z informacjami przekazywanymi za pomocą różnych zmysłów. Niewykluczone również, że nakładanie się tych informacji na siebie wzmacnia proces uczenia – wówczas termin pochodzący z języka obcego i jego tłumaczenie „wdrukowują się głęboko w mózg”. - Jeśli powiążemy nowe słowo z gestem, tworzymy dodatkową informację, który wzmacnia proces uczenia - mówi Katharina von Kriegstein – szefowa zespołu, który przeprowadził eksperyment. Naukowcy chcą teraz zbadać, czy aktywność ośrodków motorycznego i wzrokowego jest rzeczywiście powodem lepszych wyników w uczeniu się słów. W tym celu przeprowadzą nowy eksperyment, w którym będą stymulować te obszary mózgu i sprawdzać jak ta stymulacja przekłada się na wyniki uczenia.

Zasada uczenia się multisensorycznego znajduje zastosowanie nie tylko przy nauce języków obcych; inne badania sugerują, że na podobnej zasadzie rozpoznajemy słowa w naszym rodzimym języku. - Gdy rozmawiamy z przez telefon z kimś, kogo znamy, obszary mózgu odpowiedzialne za rozpoznawanie twarzy są aktywne. Prawdopodobnie mózg tworzy na swój użytek obraz odpowiadający informacji, mimo, że ta nie została zarejestrowana przez system wzrokowy – tłumaczy von Kriegstein.

Tak więc uczymy się za pomocą wszystkich naszych zmysłów: smak i powonienie są też w ten proces zaangażowane, uczucia również odgrywają tu swoją rolę. Ale czy to oznacza, że uczenie multisensoryczne jest tym skuteczniejsze, im więcej zmysłów jest w nie zaangażowanych? – To niewykluczone – mówi Kriegstein i dodaje: - Nie wiemy jednak, o ile jego wynik poprawia się po dodaniu informacji przekazanych przez kolejne zmysły. Ale wiemy, że aby osiągnąć najlepszy efekt, wrażenia zmysłowe powinny być ze sobą zgodne. Inaczej mówiąc, ucząc się np. słowa "jabłko" po hiszpańsku, powinniśmy narysować je ręką w powietrzu, równocześnie kosztując kawałek jabłka, a także widząc je na obrazku.

Źródło: Katja M. Mayer, Izzet B. Yildiz, Manuela Macedonia, Katharina von Kriegstein. Visual and motor cortices differentially support the translation of foreign language words. Current Biology, 5 February 2015