Pamiętajmy o języku ojczystym

21/02/2015
Autor: 
Redakcja

21 lutego obchodzony jest pod auspicjami UNESCO Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Po co komu taki dzień? Czemu ma on służyć?

Nie wszyscy ludzie mogą swobodnie wybierać, jakim językiem będą się posługiwali w pracy, urzędzie, szkole. Wciąż jest wiele miejsc na świecie – coraz mniej na szczęście – gdzie władze nie pozostawiają swoim obywatelom wyboru i zmuszają ich do używania innego języka niż ten, w którym zwracali się do nich w dzieciństwie rodzice. Przede wszystkim z myślą o tych osobach UNESCO ogłosiło 21 lutego Międzynarodowym Dniem Języka Ojczystego. Ustanowiono go na pamiątkę wydarzeń, jakie miały miejsce w 1952 roku w Bangladeszu będącym wówczas częścią Pakistanu. Protest, jaki podjęli studenci uniwersytetu w Dhace w sprawie równouprawnienia języka bengalskiego, został krwawo stłumiony przez pakistańskie władze, które narzuciły na całym ówczesnym terytorium państwa język urdu jako jedyny język oficjalny.

W historii prześladowania ze względu na język nie ominęły także Polaków. W czasie zaborów w różnych częściach podzielonej Polski miały miejsce represje związane z używaniem języka polskiego, których moc i zasięg zmieniały się. Do rangi symbolu urosły wydarzenia we Wrześni w 1901 roku, gdzie dzieci odmówiły nauki religii po niemiecku, za co spotkały je surowe kary. Dziś na szczęście zdecydowana większość naszych rodaków może swobodnie posługiwać się językiem ojczystym, choć nie wszędzie wszystkie ich prawa językowe są respektowane. Także i w świecie skala prześladowań ze względu na język jest mniejsza niż np. sto lat temu, ale to nie oznacza, że nie mają one miejsca.

Ironią zdaje się być fakt, że coraz częściej problemem jest nie to, że ktoś pozbawia nas prawa do mówienia w ojczystym języku, ale to, że sami się go pozbawiamy. Spośród 7000 języków, jakie są obecnie w użyciu na całym świecie ponad 40 proc. jest zagrożonych wymarciem. Specjaliści szacują, że do końca wieku zniknie ponad połowa wszystkich używanych obecnie języków. Równolegle do wymierania języków przebiega inny proces - coraz większa część ludzkości używa zaledwie kilku języków. W angielskim, mandaryńskim, hiszpańskim, hindi, bengalskim, arabskim, rosyjskim i portugalskim, mówi obecnie 40 proc. ludzkości i odsetek ten rośnie. Jak pisaliśmy niedawno (Dwujęzyczność lekiem na wymieranie języków), sprzyja temu rozwój gospodarczy, który wymusza na członkach mniejszości etnicznych podporządkowanie się większości także w kwestiach językowych. Jeśli proces ten nie zostanie powstrzymany, może się okazać, że zdecydowana większość ludzi na świecie już wkrótce będzie używała zaledwie kilku, góra kilkunastu języków. A wbrew pozorom nie jest dobra perspektywa.

Antonella Sorace, szefowa organizacji Billingualism Matters, stawiającej sobie za cel promocję dwujęzyczności, powiedziała w wywiadzie udzielonym portalowi Dwujęzyczność.info, że świat, w którym wszyscy będą mówić w jednym języku, będzie „zubożały, nudny i nieciekawy”. Trudno się z nią nie zgodzić. Świat jest ciekawy, bo jest bogaty swoją różnorodnością. A różnorodność świata to nie tylko geografia. To także kultury, które powstały pod wpływem różnych warunków geograficznych i klimatycznych. Najważniejszymi elementami tych kultur są z kolei języki, w które w ciągu wieków ewoluowały tak, aby najwierniej opisywać konkretne wycinki tej różnorodności. Dzięki temu poznając nowy język uczymy się widzieć otoczenie w nieco inny sposób, wzbogacając nasze rozumienie świata. Natomiast, gdy umiera któryś z języków, ginie oryginalne spojrzenie będące pochodną doświadczeń gromadzonych przez tysiąclecia. Według szacunków językoznawców, obecnie zagrożonych jest aż 3198 takich oryginalnych spojrzeń.

W Międzynarodowym dniu języka ojczystego warto pamiętać, że tak naprawdę to osoby dwujęzyczne (i wielojęzyczne) są adresatami tego święta. Jednojęzyczni nie muszą specjalnie pamiętać o swoim języku ojczystym, bo jest on jedynym, jaki znają. Tymczasem dwujęzyczni mają wybór, choć często sobie tego nie uświadamiają. Oni na przykład decydują, czy przekażą swoim następcom całe bogactwo, jakie stało się ich udziałem, czy tylko tę jego cześć, która w danym momencie wydaje się bardziej użyteczna. Dlatego doceniając dokonania innych kultur nie zapominajmy, że sami jesteśmy częścią tej różnorodności. W przeciwnym wypadku uczynimy świat – mówiąc słowami Antonelli Sorace - uboższym i mniej interesującym.