Nauka nowych słów to czysta przyjemność

13/12/2014
Autor: 
Karolina Łukasik

Jaka jest różnica między nauczeniem się nowego słowa a wygraną w kasynie? Z perspektywy neuropsycholingwistyki – niewielka. Pablo Ripolles i jego współpracownicy z uniwersytetów w Barcelonie i Magdeburgu przekonują, że uczenie się nowych słów to czynność, za którą mózg hojnie nas wynagradza: zastrzykiem dopaminy.

Głęboko pod korą ludzkiego mózgu znajduje się ośrodek zwany układem nagrody. Gdy podejmujemy czynności, które okazały się przydatne lub ważne dla naszego przetrwania, np. zdobywanie jedzenia, wyzwala on dopaminę – neuroprzekaźnik szczęścia. Zdaniem ewolucjonistów, funkcją układu nagrody jest stymulowanie do ponownego podejmowania takich działań. Obecnie wiadomo również, że uwolnienie dopaminy może nastąpić także podczas doznać estetycznych np. słuchania pięknego koncertu, czy np. w trakcie ryzykownych zachowań, takich jak np. gra w kasynie. Z tego powodu, zadania i gry oparte na ryzyku często są wykorzystywane w badaniach nad układem nagrody.

Pablo Ripolles i jego współpracownicy postanowili porównać reakcję naszego mózgu na wygraną w grze hazardowej z uczeniem się nowych słów. Na potrzeby swojego badania, zastąpili prawdziwe słowa w zdaniach pseudosłowami – zbitkami głosek pozbawionymi znaczenia. Uczestnicy badania mieli za zadanie odgadnąć znaczenie pseudosłów na podstawie kontekstu. Następnie oceniali, czy w nowych zdaniach użyto znanych im wcześniej pseudosłów poprawnie. W ramach drugiego zadania uczestnicy brali udział w grze, w której mogli zdobywać lub tracić żetony. Oba zadania wykonywali w trakcie badania funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fMRI).

Porównanie obrazów mózgów uczestników podczas wykonywania obu zadań ujawniło zależność: fragment mózgu zwany tylnym prążkowiem, należący do układu nagrody, aktywował się nie tylko w trakcie wygranej w grze z użyciem żetonów, ale także wtedy, gdy uczestnicy poprawnie nauczyli się pseudosłowa. Co więcej, eksperymentatorzy dostrzegli jeszcze inną zależność: osoby posiadające więcej połączeń między tylnym prążkowiem a korą mózgową lepiej zapamiętywały nowe słowa. Te obserwacje są zbieżne z badaniami prowadzonymi u innych, niż człowiek, gatunków – na przykład, u śpiewających (podrząd ptaków z rzędu wróblowych), struktury mózgu odpowiedzialne za śpiew również mają połączenia z układem nagrody.

Ripolles i współpracownicy tłumaczą uzyskane wyniki w następujący sposób: dla naszych przodków komunikacja była korzystna – mogła ustrzec przed niebezpieczeństwem i służyła budowaniu więzi w grupie. - To badanie skłania do refleksji nad tym, czy język wywodzi się wyłącznie z ewolucji kory mózgowej i ustrukturyzowanych mechanizmów, i sugeruje, że emocje mogą wpływać na procesy nabywania języka - mówi Antoni Rodriguez Fornells, jeden z autorów eksperymentu. Połączenie ośrodków mowy z układem nagrody spowodowało, że każdy akt komunikacji stawał się także zachętą, motywującą do dalszych interakcji. Ten szlak nerwowy jest o tyle zaskakujący, że prążkowie mieści się w ewolucyjnie najstarszej, głęboko położonej części mózgu, zaś ośrodki mowy znajdują się w korze – na powierzchni. Dzięki temu anatomicznemu splotowi, ludzie wykorzystali pierwotny mechanizm nagrody, by wytworzyć coś nowego i niesłychanie wręcz bogatego: język.

 

Karolina Łukasik

Źródło: P. Ripollés, J. Marco-Pallarés, U. Hielscher, A. Mestres-Missé, C. Tempelmann, H. Heinze, A. Rodríguez-Fornells, T. Noesselt. "The Role of Reward in Word Learning and Its Implications for Language Acquisition". Current Biology, October 2014.DOI: 10.1016/j.cub.2014.09.044;

http://www.ub.edu/web/ub/en/menu_eines/noticies/2014/10/063.html