Gimnastyka umysłu, czyli jak neurony omijają korki

Posługiwanie się dwoma (lub więcej) językami zdaniem naukowców sprzyja powstawaniu rezerw neuronalnych, które w przyszłości mogą spowodować, że procesy degeneracji mózgu będą postępowały u nas wolniej. A to pozwoli nam dłużej cieszyć się sprawnością umysłową.

Andrzej od kilku lat mieszka i studiuje w Hiszpanii. Na co dzień w jego życiu przeplatają się polski i hiszpański – w jednym języku rozmawia przez telefon czy skype’a z rodziną i pisze maile do przyjaciół, w drugim – rozmawia z kolegami z uczelni, słucha wykładów, a także dokonuje codziennych sprawunków. W obu mówi płynnie, bez problemu przechodzi z języka na język i raczej rzadko zdarza mu się  mieszać te dwa języki w sposób niekontrolowany. Czy ta codzienna gimnastyka umysłowa ma jakikolwiek wpływ na jego budowę jego mózgu? A jeśli tak, to czy konsekwencje owego treningu ograniczają się tylko do kwestii językowych, czy może ujawniają się też w innych sferach życia?

Jak już wcześniej pisaliśmy (por. Dwujęzyczny to nie dwie osoby jednojęzyczne w jednym ciele) mówienie i słuchanie w przypadku osoby dwujęzycznej wymaga selekcji odpowiednich słów i jednoczesnego hamowania ich odpowiedników w drugim języku. Nie byłoby to możliwe bez jakiegoś mechanizmu w umyśle, który będzie kontrolował te procesy – sprawiał, że Andrzej w rozmowie po hiszpansku formułował swoje myśli w języku Cervantesa, a nie po polsku. Naukowcy uważają, że to najprawdopodobniej właśnie dzięki mechanizmowi, który odpowiada za użycie w rozmowie odpowiedniego języka, osoby dwujęzyczne zwykle sprawniej niż jednojęzyczne kontrolują swoje zachowania i procesy umysłowe określane jako funkcje zarządzające. Konsekwencją wyćwiczenia tego mechanizmu może być także fakt, że – co zostało zasugerowane w wielu badaniach – osoby dwujęzyczne później niż jednojęzyczne zapadają na demencję i inne choroby degeneracyjne mózgu. A jak można to wytłumaczyć?

Większe regiony hipokampa
Profesor Ellen Bialystok - autorka pierwszego badania wskazującego, że osoby dwujęzyczne dłużej od jednojęzycznych cieszą się sprawnością umysłową - argumentuje, że wielojęzyczność może sprzyjać tworzeniu sie ”rezerwy poznawczej”. By zrozumieć, jak działa ów bufor, wróćmy raz jeszcze do metaforyki sportowej. Przede wszystkim, słowo ”trening” w kontekście posługiwania się wieloma językami należy rozumieć nie tylko metaforycznie. Okazuje się, że częste wykorzystywanie różnych obszarów mózgu wywołuje spektakularne zmiany zarówno w sposobie jego funkcjonowania jak i samej jego budowy. Badania mózgów londyńskich taksówkarzy wykazały np., że zwykle mają oni większe regiony hipokampa odpowiedzialne za nawigację w przestrzeni. Z kolei muzycy rozwijają nie tylko zdolność rozróżniania tonów, ale i precyzyjną kontrolę ruchów palców – co wpływa na ukształtowanie ich kory mózgowej. Natomiast u pracowników poczty w Kanadzie, gdzie kody pocztowe składają sie z cyfr i liter, odkryto połączenia nerwowe umożliwiające sprawniejsze przetwarzanie dwóch systemów zapisu. Tak więc wprawa w wykonywaniu danej czynności przekłada się na zmiany strukturalne i anatomiczne w mózgu – dotyczy to także umiejętności językowych.

Dobrze skomunikowane miasta
Na podstawie badań z użyciem rezonansu magnetycznego, stwierdzono, że w mózgu osób dwujęzycznych dochodzi do reorganizacji połączeń między obszarami mózgu zaangażowanymi w funkcje zarządzające. Badanie wykonane przez zespół Marii Stein z Berna w Szwajcarii wykazało, że im lepiej znamy obcy język, tym większe zachodzą zmiany strukturalne w naszym mózgu. Jubin Abutalebi i David Green są zdania, że reorganizacja ta ma na celu usprawnienie pracy tych obszarów, które odpowiadają za wybór właściwego języka. A że te obszary nie są tylko związane z ”używaniem języka” i działają także w wielu innych sytuacjach – korzyści z dwujęzyczności przekładają się na ogólną sprawność funkcji zarządzających, czyli procesów odpowiedzialnych za kontrolowanie funkcji umysłowych.

Aby lepiej zrozumieć to, w jaki sposób zachodzi reorganizacja obszarów mózgu, można się odwołać metafory dwóch miast i sieci dróg je łączacych. Gdy na jednej z dróg powstanie korek będziemy mogli zawsze przemieścić się pomiędzy miastami A i B korzystając z innej. Podobnie jest w starzejącym się mózgu. Wytrenowane połączenia są mocniejsze i dłużej opierają się zmianom degeneracyjnym, a kiedy już te nastąpią – istnieje większa szansa, że komunikacja między dwoma obszarami i tak nastąpi za sprawą alternatywnej ścieżki neuronalnej. Na tym właśnie może polegać nagromadzenie ”rezerw poznawczych” u osób dwujęzycznych. Nie znaczy to oczywiście, że inne czynności wymagające zaangażowania intelektualnego nie będą mieć podobnego skutku; ale posługiwanie się językiem jest o tyle wyjątkowe, że towarzyszy nam w codziennym życiu. Nieważne, czy chodzi o rozmowę przez telefon, wyprawę do kina z przyjaciółmi, przygotowywanie się do lekcji czy nawet pobieżne czytanie reklam w autobusie – wszystkie te czynności, i wiele innych, wymagają od nas korzystania z języka.

Silniejsze sieci połączeń
Czy metafora dwóch miast oddaje rzeczywistość? Badanie poprowadzone przez zespoł Cheryl Grady z uniwersytetu w Toronto świadczy o tym, że tak. Grady i jej współpracownicy zaprosili do udziału w badaniu rezonansem magnetycznym jedno- i dwujęzycznych dorosłych w wieku 70 lat. Okazało się, że ci uczestnicy badania, którzy znali więcej niż jeden język, istotnie cechowali się silniejszymi sieciami połączeń mózgowych w porównaniu do jednojęzycznych. Analogiczne wyniki uzyskał Jubin Abutalebi i jego współpracownicy z Universytetu Vita-Salute San Raffaele w Mediolanie w niedawno przeprowadzonym badaniu mierzyli objętość istoty szarej (czyli komórek nerwowych) w mózgu starszych osób. W badaniu tym wzięli udział jednojęzyczni Włosi oraz dwujęzyczni użytkownicy kantońskiego i mandaryńskiego lub kantońskiego i angielskiego. Znajomość wielu języków pozytywnie korelowała z objętością istoty szarej. Coraz więcej wskazuje więc na to, że nauka i ćwiczenie języków obcych pomagają dłużej zachować sprawny intelekt.

Czy więc Andrzej używający na co dzień dwóch języków będzie dłużej cieszył się sprawnością umysłową od swoich jednojęzycznych kolegów, którzy pozostali w Polsce? Być może tak, a być może nie. Zapadalność na choroby takie jak demencja zależy od bardzo wielu innych czynników. Andrzej pomimo codziennego treningu, może mieć wrodzone predyspozycje do tego typu chorób i to u niego wcześniej niż u innych ujawnią się symptomy którejś z nich. Natomiast można się domyślać, że gdyby nie dostarczał treningu swoim funkcjom zarządzającym, jeśli zapadnie na demencje, jej objawy mają szanse ujawnić się u niego później.

Karolina Łukasik

Image courtesy of rajcreationzs at FreeDigitalPhotos.net

Serwis "Wszystko o dwujęzyczności" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Uniwersytetu Warszawskiego. Utwór powstał w ramach projektu finansowanego w ramach konkursu „Współpraca z Polonią i Polakami za granicą w 2015 r.“ realizowanego za pośrednictwem MSZ w roku 2015. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji, o posiadaczach praw oraz o konkursie „Współpraca z Polonią i Polakami za granicą w 2015 r.”